Dzis jest ten dzien. Jeden z dwoch w roku, kiedy sasiedzi gromadza sie i zaczynaja wspolnie porzadkowac podworko. Tyczy sie to spolecznosci blokowej oraz takich gdzie jest dzialki polaczone sa wspolnym podworkiem.
Sprzatanie odbywa sie przed zima i po zimie. Informacje na tablicy ogloszeniowej mozna zaoserwowac juz na dlugo przed sadna niedziela. Tak niedziela. Otoz najlepszym dniem tygodnia na sprzatanie (wedlug finow) jest niedziela. Spoldzienia wygrzebuje z piwnicy potrzebny sprzat typu: grabie, lopaty, zamawia kontenery na zagrabione liscie itd. Wszystko jest zorganizowane. Tylko mieszkancy do akcji. Co ciekawe chetnych nie brakuje. W ramach nagrody za wspolne sprzatanie spoldzielnia rozstawia grile na ktorych smaza sie ufundowane z czynszu mieszkaniowego kielbaski!
Ah ja uh...
Osoby takie jak ja, ktorych bynajmniej nie kusza grilowane kielbaski, sa w tym dniu zakladnikami wlasych czterech katow. Wyjscie z bramy wiarze sie bowiem z nienawistnym spojrzeniem zapracowanych sasiadow.
Dobrze ze ten CUDOWNY dzien jest tylko dwa razy do roku..a wyglada to tak:

...a potem grillowane kielbaski ;)

...a potem grillowane kielbaski ;)
Ei kommentteja:
Lähetä kommentti