29.6.2012
Jeszcze jeden, jeszcze raz..
Nawet nie moge sobie wyobrazic, ze to juz koniec. No prawie koniec. Bylo ich 31. Ostal sie jeden! Kijow bedzie mial swoj Apeninsko- Iberyjski final. Pytanie co dalej. Mundial? Bylo by swietnie bo wszystko sie udalo, stadiony gotowe, drogi przejezdne, piwa wystarczy no i fani na miejscu. Mysle, ze wszyscy sa dumni. Polska (i Ukraina) zdala test. No ale przeciez nie moze byc tak pieknie. Pan prezes nie byl by soba gdyby nie podsumowal swoimi slowami. Kaczynski jest tego zdania, ze cale EURO skonczylo sie kleska. No faktycznie totalna katastrofa bo nierealne 3.000 km autostrad nie udalo sie zrealizowac w przeciagu 4 lat. Nic innego sie nie liczy? Premierowi Tuskowi dopiero dzis opadly spodnie. Ja juz jestem bez kilka lat, ale prezes nadal nie przestaje zaskakiwac. Kaczynski staje sie powoli taka nasza maskotka narodowa. Zabawny, smieszny, nierozsadny, niedorzeczny ''staruszek'' ktoremu okolo 63 lat temu zaczela sie postepujaca degeneracja rozumu. Czy mozna sie zloscic? Oczywiscie ze nie! Mozna sie tylko modlic. Wloska druzyna juz zaczela. Wczoraj wybrali sie na piechote z Wieliczki do Lagiewnik podziekowac miedzy innymi za to, ze Kaczynskiemu nie udalo sie popsuc EURO. Fakt jest taki, ze nie mamy zdjec z Klasztoru, wiec nie jestesmy pewni czy po prostu nie udali sie na piwko. W koncu od poczatku narzekali, ze Wieliczka jest na kompletnym zadupiu i nie moga sie niczym dostac do centrum! Ale gdyby to miala byc prawda, ze podreptali sie pomodlic to jeden z komentujacych slusznie zauwazyl ze: Obudzili Pana Boga i teraz nic juz nie wygraja. W koncu Balotelli jest jeden, a hiszpanow jedenastu.
Tilaa:
Kommentit (Atom)